Witaj!

Bez tłumaczenia …
Bez tłumaczenia …
Kto by nie chciał z promocji skorzystać.

Sęk w tym że list do klienta jest z datą 28 kwietnia i przy możliwościach poczty polskiej jako doręczyciela ( co nie wymaga tłumaczenia ), klient dostaje przesyłkę dokładnie dnia 30 kwietnia po południu zatem, co też nie wymaga tłumaczenia, Bank jako instytucja w pełni przyjazna klientowi, spełnił swój obowiązek – promocja była, a jakże. Ale klient nie skorzystał bo formalnie nie mógł jako że faktycznie już było po „ ptakach „, co też nie wymaga tłumaczenia. Gwoli ciekawości dodam że zwartość owej „ promocji jest dość istotna z punktu widzenia klienta, albowiem dotyczy ona :

a) proponujemy panu zwrot wszystkich płatności dokonanych kartą VISA Wydajesz & Zarabiasz w danym miesiącu.

b) Wypłaty gotówki kartą VISA Wydajesz & Zarabiasz bez prowizji za wszystkich bankomatów na terenie Polski.

c) 0 zł za prowadzenie konta pod warunkiem wpływu 1000 złotych miesięcznie, w przeciwnym wypadku opłata wynosi 7 zł.

I wszystko pięknie i cudnie … ale haczyk jest na końcu listu :

Otóż : „ Nasza propozycja dotycząca zmiany obecnego konta bez konieczności zmiany numeru rachunku obowiązuje tylko do dnia 30 kwietnia 2010 r, po tym terminie skorzystanie z naszej oferty wiązać się będzie z koniecznością otwarcia nowego konta Wydajesz & Zarabiasz z nowym numerem rachunku „ – co nie wymaga tłumaczenia !

Myślałem że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, jednak się pomyliłem, bądź mądry człowieku zatem i pisz wiersze, wówczas może zapłacą ci stówkę za nie otwieranie w tym niezwykle promocyjnym banku konta. Suma summarum jak powiadali starożytni Rzymianie, liczy się konkretna oferta, za nią konkretny sztab ludzi który dokona tłumaczenia z końskiego na nasze co by klient mógł zrozumieć, inaczej nic tylko wziąć i się pochlastać.

 
Design provided by Free Web Templates - your source for free website templates